Ile gniazdek zaplanować w salonie?
W salonie sprawdza się 6–8 gniazdek rozłożonych po całym pomieszczeniu — osobno dla strefy TV (telewizor, soundbar, konsola), osobno przy fotelu czy kanapie na ładowarki i lampy stojące, i dodatkowo przy biurku czy konsoli, jeśli takie miejsce istnieje. Lepiej rozstawić je szerzej niż skupić w jednym rogu, bo układ mebli w salonie zwykle zmienia się co kilka lat.
Ile gniazdek potrzeba w kuchni?
Przy blacie roboczym warto zaplanować minimum 4–5 gniazdek — na czajnik, mikser, ekspres i inny drobny sprzęt używany codziennie. Osobne, dedykowane gniazdka (najlepiej na własnych obwodach) powinny obsługiwać lodówkę, piekarnik i zmywarkę, żeby nie obciążać tego samego obwodu co gniazdka blatowe.
Ile gniazdek w sypialni i przy łóżku?
Standardem są dwa gniazdka po każdej stronie łóżka — na lampkę nocną i ładowarkę do telefonu — plus dodatkowe przy biurku czy komodzie, jeśli sypialnia pełni też funkcję gabinetu. Warto również pomyśleć o gniazdku bliżej szafy, na wypadek suszarki czy prostownicy.
Ile gniazdek w łazience i jakie mają wymagania?
W łazience obowiązują surowsze zasady niż w innych pomieszczeniach — gniazdka muszą znajdować się poza strefami bezpośredniego kontaktu z wodą i być zabezpieczone wyłącznikiem różnicowoprądowym. Jedno gniazdko przy umywalce (na suszarkę czy golarkę) zwykle wystarcza, o ile jest prawidłowo umiejscowione względem stref wilgotności opisanych w naszym poradniku o doborze oświetlenia łazienkowego.
Gniazdko pojedyncze czy podwójne — co wybrać?
Tam, gdzie regularnie podłącza się więcej niż jedno urządzenie naraz — przy telewizorze, biurku czy blacie kuchennym — niemal zawsze lepiej sprawdza się gniazdko podwójne. Eliminuje to konieczność używania rozgałęźników, które psują estetykę dobrze zaprojektowanego, minimalistycznego wnętrza i są mniej bezpieczne niż gniazdko wbudowane w ścianę. Więcej o samym doborze włączników i gniazdek do konkretnego stylu wnętrza piszemy w kategorii osprzętu elektrycznego.